Kiedy pogarsza się nam samopoczucie od razu do odczuwamy. Gdy zbyt długo przebywamy w tym stanie, kiedy coś sprawi nam radość, natychmiast to odczuwamy. Czasami jednak zdarza się tak, że zbywamy te krótkie chwile szczęścia, uważając, że nie są one tym, za co je uważamy – pozytywnymi epizodami w naszym smutnym, zabieganym życiu.

Samopoczucie ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego, ale również nasze ciało nie pozostaje obojętne na wahania w obrębie naszej skomplikowanej i pełnej sprzeczności psychiki. Choć może się wydawać, że aktywność fizyczna to zbyt mało dla rozwiązania tych problemów, to jednak warto spróbować.

Jak docenić rolę ruchu w życiu codziennym?

Trudno uwierzyć, że kilkunastominutowy spacer każdego dnia może coś zmienić. Problemy same się nie rozwiążą, rachunki same nie zapłacą, dzieci same nie wykarmią, a dom nie posprząta się sam. Przynajmniej, gdy nie możesz sobie pozwolić na zbyt kosztowne roboty sprzątające czy inteligentne rozwiązania do utrzymania mieszkania i domu w czystości. Co w takim razie przyniesie ci wychodzenie na świeże powietrze i marnowanie czasu wśród smogu i spalin samochodowych?

Nawet jeżeli brzmi to paradoksalnie, to da ci dużo. Nawet więcej niż dużo. W niektórych przypadkach może odmienić twoje życie. Zapewnić spokój umysłu, rozwiązać pewne problemy zdrowotne, sprawić, że zaczniemy doceniać każdą chwilę, otaczającą nasz przyrodę i ludzi, z którymi żyjemy na tej samej przestrzeni. Również dotąd stresująca praca może okazać się zupełnie inna niż widzieliśmy to dotychczas. Wystarczy, że zaczniemy się więcej ruszać. Świadomie podejmować wysiłek fizyczny, a staną się rzeczy niezwykłe.

Ruch nie wpływa w jednakowy sposób na każdego

Na początku trzeba przede wszystkim zrozumieć, że wpływ ruchu na nasze życie jest indywidualną sprawą. Niektórzy mają lepsze, inni gorsze predyspozycje sportowe i nie zawsze ma na to wpływ stan zdrowia. Jedni lepiej czują się w bieganiu, inni wolą dyscypliny bardziej statyczne, jak joga czy karate. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od tego, czy je posiadamy, czy nie, możemy próbować aktywnie żyć. Jeździć rowerem, wychodzić z psem na spacer, chodzić do pracy pieszo, odprowadzać dziecko do szkoły, wychodzić po obiedzie do lasu lub parku. Nie trzeba uprawiać żadnego sportu, żeby zapewnić ciału odpowiednią dawkę ruchu.

Jednocześnie należy pamiętać, że jeżeli chcemy zacząć od intensywnych ćwiczeń, powinniśmy to dwa razy przemyśleć. Zastanowić się, czy w naszej obecnej sytuacji nie przysporzy nam to więcej problemów niż przyniesie pożytku. Czy nasze mięśnie i staw są w stanie podołać wyzwaniu, czy to jedynie nasz umysł podpowiada nam, że damy radę, tak jak sąsiad na siłowni wyciskający trzycyfrowe ciężary. Lepiej powoli przyzwyczaić ciało do wysiłku, niż narazić się na kosztowne i bolesną kontuzję. Nie wszystkie sukcesy trzeba osiągać od razu, czasami czas działa na naszą korzyść i pozwala nam docenić jego upływ. Cierpliwość w tym wypadku rzeczywiście jest nieocenioną cnotą.

Lekkie ćwiczenia i odpowiednia liczba powtórzeń

Od nich powinniśmy zacząć, jeżeli wcześniej nie mieliśmy do czynienia z żadnego rodzaju sportem ani aktywnością fizyczną intensywniejszą niż spacer do osiedlowego sklepu po pączki. To bezpieczniejsze rozwiązanie, nie tylko dla naszych stawów, ale też dla układu krążeniowo-oddechowego.

Tak naprawdę, kiedy ćwiczymy, w sposób mniej lub bardziej pośredni pracuje cały nasz organizm stąd też wskazane jest, żeby ostrożnie podchodzić do wszelkiego rodzaj aktywności tego rodzaju. Najlepiej zapytać specjalistę na forum albo poczytać blogi osób, które zawodowo zajmują się dopasowywaniem programów na potrzeby ćwiczących.

Mają one świadomość, że nie prawidłowo dobrane zestawy mogą mieć fatalne skutki, stąd też dokładniej przeprowadzają wywiad. Samodzielne próby dobrania programu ćwiczeń, mogą okazać się zgubne, zwłaszcza, gdy nie mamy świadomości tego, co robimy. W tym wypadku nauka na własnych błędach nie jest szczególnie atrakcyjną perspektywą.

Czy blogi lifestyle zawierają pomocne wskazówki?

Choć nie można im odmówić pozytywnego wpływu na życie Internautów, to jednak należy podchodzi porad na nich zawartych z pewną rezerwą. Szczególnie tych, na których pojawia się wyjaśnienie konkretnej metody i wytyczne, jak ją stosować. Same opisy i podpowiedzi odnośnie zdrowego tryby życia mogą być wskazówką, ale bardziej sprecyzowane i nastawione na praktykę porady mogą okazać się pułapką. Dlatego warto zastanowić się, zanim zdecydujemy się na skorzystanie z nich. Lepiej zasięgnąć opinii z innego źródła – for, grup na Facebooku, stron internetowych, kanałów na YouTubie. Praktycy często rozumieją problemy początkujących, stąd chętniej dzielą się wskazówkami. Jednocześnie mamy wtedy większą pewność, że naprawdę wiedzą, o czym mówią.

Ćwiczenia rano czy popołudniu?

Najlepiej wtedy, kiedy mamy czas. Spalanie kalorii z samego rana może negatywnie wpływać na samopoczucie u osób, które stosują restrykcyjną dietę. Jednocześnie popołudniowe ćwiczenia sprawiają, że każdy posiłek jest magazynowany dłużej i czasami tłuszcze zdążą się odłożyć w mięśniach, co sprawi, że będziemy musieli włożyć dodatkowy wysiłek w ich spalenie.

Zdecydować powinno się po rozważeniu wszelkich za i przeciw. Jeżeli mamy zabiegany poranek (dzieci, śniadanie, pranie, sprzątanie, gotowanie, wyprawa do pracy, wyprowadzeni psa, przygotowanie na zajęcia), to lepiej przełożyć ćwiczenia na popołudnie, aby ten stres odreagować. Jeżeli jednak mamy coś do zrobienia później, to lepiej wybrać ranek, wtedy będziemy mieli więcej energii do stawienia czoła nowemu wyzwaniu.

Wszystko tak naprawdę zależy od nas i tego, jak dobrze znamy samych siebie wraz z naszymi potrzebami. Jeżeli chcemy ćwiczyć rano, to możemy wybrać tę porę, niezależnie od jakichkolwiek wskazówek. To samo dotyczy pory popołudniowej. Po prosty powinniśmy mieć świadomość naszego ciała, potrzeb i możliwości – również tych uzależnionych od czynników zewnętrznych.